Witajcie Kochani!
Pewnie niektórzy zauważyli, że blog zmienia się, a od samego początku istnienia zaszły na nim ogromne zmiany. Nie będę ukrywać, że dobieranie wzorów, kolorów itp. nie jest moją mocną stroną. Mimo wszystko staram się, żeby tu było schludnie, przejrzyście. Bardzo mi miło jeśli ktoś docenia moją pracę. Serdecznie dziękuję za wszelkie komentarze. Mile widziane także wskazówki i konstruktywna krytyka :) Przybywa także powolutku obserwatorów, co dla mnie jest oznaką, że jednak to co pisze ma jednak jakiś sens :)
Dzisiaj przychodzę do Was, z kolejną odżywką w sprayu od Gliss Kur. Mój poprzedni post możecie znaleźć tutaj. Jesteście ciekawi jak sprawdziła się u mnie wersja LIQUID SILK? Zapraszam do dalszej części posta.
Odżywkę zakupiłam (jak to ja) na promocji. Używałam innej wersji wcześniej, niestety mojej aktualnie nie było, więc skusiłam się na inną. Nie żałuję! Uwielbiam poznawać nowe produkty, sprawdzać, porównywać. Do zapachu wersji ULTIMATE REPAIR byłam przyzwyczajona i meeega mi odpowiadał. Nie wyobrażałam sobie rozczesywania włosów bez niej i pozostawienia na nich tej cudnej pachnącej mgiełki. Ale czemu piszę w czasie przeszłym? No cóż.. Kolejny produkt, który skradł moje serce. Odżywka nadaje się do używania na mokro jak i na sucho, jednak ja używam jej na umyte, jeszcze wilgotne włosy, tuż przed rozczesaniem. Bardzo mi to pomaga, włosy się tak nie plączą i rozczesywanie nie jest uciążliwe oraz nie zajmuje dużo czasu.
Gliss Kur LIQUID SILK to ekspresowa odżywka regeneracyjna do włosów matowych i łamliwych. Zawiera formułę z płynnym jedwabiem oraz kompleks z płynną kreatyną. Nadaje włosom miękkości i delikatności, zarazem chroniąc przed puszeniem. Powierzchownie wygładza strukturę, dzięki czemu włosy wyglądają na bardziej zadbane, zdrowsze i mniej zniszczone. Dodatkowo włosy nabierają blasku i cudnego zapachu. Nie potrafię go z niczym porównać. Wyczuwam lekką nutę odżywki keratynowej, której używałam kiedyś, ale nie jest to główny zapach. Tamten był dla mnie zbyt silny i nieprzyjemny. Ten jest delikatny, słodki, kobiecy. Dla mnie cudo <3 Myślę, że mój aktualny numer 1 :) Na razie przy niej pozostanę, dopóki znów nie pokocham czegoś bardziej. Odniosłam też wrażenie, że ta wersja ma lepszy wpływ na moje włosy niż te, które opisywałam we wcześniejszym wpisie. Wyglądają na prawdę zdrowiej po zastosowaniu.
Skład produktu przedstawiony na zdjęciu. Mnie ona urzekła :) A Wy ją znacie? Jakie są wasze opinie? Co sądzicie na temat odżywek w sprayu?
Czekam na komentarze i pozdrawiam wszystkich tak ciepło jak aktualnie jest za oknem :)
~Oli
lubię te odżywki gliss kur:)
OdpowiedzUsuńJa sobie nie wyobrażam rozczesania włosów bez nich :)
UsuńU mnie Gliss Kur się nie sprawdza!!Niestety
OdpowiedzUsuńDla mnie te mgiełki świetne. Ale kiedyś próbowałam szampon. To była dla mnie zupełna porażka.
UsuńTeż ja mam
OdpowiedzUsuńBardzo łatwo się po niej rozczesuja włosy i lepiej układają
Pozdrawiam
Love-styl.blogspot.com
Zdecydowanie się zgadzam :)
UsuńNie miałam jej nigdy, ale może być całkiem ciekawa. ;)
OdpowiedzUsuńU mnie się sprawdziła :)
UsuńUwielbiam odżywki w sprayu , a te od Gliss Kura są naprawdę dobre :) Miałam wersję niebieską i czarną obie się sprawdziły :)
OdpowiedzUsuńNiebieskiej nie próbowałam. Do jakich to włosów?
UsuńNie jestem fanką odżywek w sprayu ale jeżeli Ciebie zachwyciła to bardzo dobrze :)
OdpowiedzUsuńJa stosuję je przed rozczesywaniem włosów :)
UsuńNa twoim miejscu powiększyłabym te zdjęcia w edycji posta i ustawiła je pod sobą, nie po boku.
OdpowiedzUsuńWpis wyglądałby na bardziej wyraźny i nie wydawałoby się, że jest tak dużo tekstu(to chwilami zniechęca)
Tą mgiełke używałam dawno, jednak na moje włosy spisała się idealnie!
https://strong-power.blogspot.com/
Bardzo dziękuję, na pewno wezmę to pod uwagę :) W sumie to chyba tylko w tym poście zdjęcia są tak porozrzucane, a w większości ustawiam je na środku :)
UsuńA co do odżywki to cieszę się, że podzielasz moje zdanie :)
Też kiedyś używałam te odżywki :) Były spoko, jednak gustuję w olejkach czy maskach. :3
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Laura www.nessperfection.blogspot.com
Ja za olejkami nie przepadam. Jakoś nie umiem się z nimi obchodzić :) Maski też stosuję. Tak mgiełka sama to myślę, że za wiele by nie dała :)
UsuńU mnie też ta się najlepiej sprawdziła :)
OdpowiedzUsuńLubię te odżywki w spray`u, praktycznie wszystkie wersje dobrze sprawdzają się na moich włosach :)
OdpowiedzUsuńNie słyszałam o niej ale bardzo lubie tą firmę :D Może zakupie i przetestuje sama :)
OdpowiedzUsuńCo powiesz na wzajemna obserwacje?
Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)
Nigdy ich nie miałam, może się skuszę.. :)
OdpowiedzUsuńMiałam dużo rożnych odżywek z tej firmy ale jakoś nie przypadły mi do gustu , moje włosy ich nie lubią :/
OdpowiedzUsuńZapraszam ----> http://blondbme.blogspot.com/
Kiedyś miałam, ale irytował mnie dwu fazyjny płyn który nie chciał przechodzić przez spryskiwacz ;c
OdpowiedzUsuńMój blog ♥ Serdecznie zapraszam na nowy post! Pozdrawiam.
Ja jej jeszcze nie znam ;)
OdpowiedzUsuńHej! :)
OdpowiedzUsuńOgólnie to uważam, że odżywka z Glisskura jest świetna. Używam jej od dłuższego czasu i sprawdza mi się. :)
http://cherryontop66.blogspot.com/
Mam dwie odżywki w spray'u od Gliss Kur i obie bardzo lubię. Świetnie się sprawdzają.
OdpowiedzUsuńUwielbiam mgiełki Gliss Kur. Żółta jest chyba najlepsza :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam te mgielki ;)
OdpowiedzUsuńciekawy blog !
OdpowiedzUsuń